Dlaczego warto pamiętać o rosyjskich rewolucjach 1917 roku?

Odpowiedź na to pytanie z pewnością poznają goście konferencji naukowej „Kręgi rewolucji. Rok 1917 w Rosji – wewnętrzne i międzynarodowe konsekwencje” organizowanej w październiku w Warszawie przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. O samej konferencji, celu jej zorganizowania, poruszanych przez nią zagadnieniach oraz pamięci o rewolucjach 1917 roku w Rosji opowiada Bartłomiej Gajos z CPRDiP.

Maciej Zaremba: Już za niecałe dwa tygodnie, w dniach 16-17 października 2017 r. w Warszawie odbędzie się konferencja naukowa „Kręgi rewolucji. Rok 1917 w Rosji – wewnętrzne i międzynarodowe konsekwencje” organizowana przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Dlaczego Centrum postanowiło zorganizować konferencję wokół akurat tego historycznego wydarzenia?

Bartłomiej Gajos: Jednym z celów działania CPRDiP jest popularyzacja wiedzy o Rosji, stosunkach polsko-rosyjskich w polskim społeczeństwie i temu służą organizowane przez nas konferencje naukowe. Są one również możliwością spotkania i wymiany poglądów dla badaczy z różnych krajów, którzy zajmują się szeroko pojętą tematyką związaną z Polską i Rosją. Rok 1917 w Rosji i kojarzone z nim dwie rewolucje: lutowa oraz październikowa należą do wydarzeń, których wpływ na historię XX wieku jest trudny do przecenienia. Skutki przewrotu bolszewickiego i realizowanej przez nich rewolucyjnej polityki możemy wciąż dostrzec nie tylko w Rosji, ale w całej Europie Środkowej i Wschodniej.

A kto jest adresatem Państwa konferencji? Głównie naukowcy, zwłaszcza Ci w pracy naukowej zajmujący się Rosją? Czy „zwykli” ludzie interesujący się Rosją, jej kulturą i współczesną sytuacją też mogą czuć się na nią zaproszeni?

Adresatami wydarzeń organizowanych przez CPRDiP zawsze są wszystkie osoby zainteresowane Rosją. W trakcie konferencji nie będziemy dyskutować jedynie o tym, co wydarzyło się 100 lat temu. Jeden z paneli będzie poświęcony temu, jaki obraz rewolucji utrwalił się w pamięci społecznej.

Mam wrażenie, że w świadomości Polaków silnie akcentuje się rozdział pomiędzy rewolucją lutową kojarzoną głównie z obaleniem caratu i rewolucją październikową, kojarzona zwłaszcza z przejęciem władzy przez bolszewików. Państwa konferencja skupia się na całym roku 1917. Czy tak silne akcentowanie dwóch rewolucji jest uzasadnione? Czy o roku 1917 powinniśmy myśleć jako o ciągu wydarzeń, którego nie da się tak łatwo zamknąć w sztywne ramy?

Wyróżniłbym tutaj dwa zagadnienia: pamięć społeczną oraz historiografię. W pierwszym przypadku nieuniknione jest to, że uwaga koncentrować będzie się przede wszystkim na pojedynczych wydarzeniach, które w powszechnym odczuciu uznaje się za przełomowe. W ten sposób właśnie funkcjonują obie rewolucje: lutowa, w Polsce raczej zapomniana, i październikowa. W przypadku historiografii od czasu ukazania się książki Petera Holquista w 2002 roku Making War, Forging Revolution. Russia’s Continuum of Crisis, 1914–1921 rok 1917 jako cezura stracił swoją wagę.

Może Pan przybliżyć to zagadnienie?

Po pierwsze, badacze zwracają uwagę ciągłość pewnych procesów. Innymi słowy, historycy wskazują, że słowo „rewolucja” bardzo często potocznie rozumiane jako zerwanie z tym, co było, nie jest do końca jest słuszne. Posłużę się dwoma przykładami: wspomniany przeze mnie Peter Holquist zwrócił uwagę, że użycie siły przy zbieraniu, a de facto – konfiskacie ziarna od chłopów przez państwo, zostało usankcjonowane przez Rząd Tymczasowy w sierpniu 1917 roku. Tym samym bolszewicka polityka prodrazwiorstki, tj. konfiskaty ziarna, której towarzyszył terror – miała swoje antecedencje. Drugi przykład dotyczy symbolu sierpa i młota, powszechnie kojarzonego z bolszewikami i Związkiem Sowieckim. Otóż był on wykorzystywany przez obalony przez bolszewików Rząd Tymczasowy. W trakcie oficjalnych obchodów święta 1 maja w 1917 r. pałac Marinski w Piotrogrodzie został udekorowany właśnie sierpem i młotem. Chciałbym jednak zostać dobrze zrozumiany: krótkotrwały system polityczny, który wyłonił się w rezultacie rewolucji lutowej i do końca nie zdołał się ukształtować, był jednak czymś jakościowo innym od władzy bolszewików. Dlatego też mówienie o dwóch rewolucjach roku 1917 jest w pełni uzasadnione.

Jednym z głównych celów konferencji jest przedstawienie jej odziaływania na międzynarodową sytuację Europy, nie ograniczanie rozważań o Rewolucji 1917 tylko do sytuacji wewnątrz Rosji. Czy rzeczywiście istnieje potrzeba podkreślenia tego międzynarodowego charakteru skutków rewolucji?

Chcielibyśmy przede wszystkim, by w refleksji nad wydarzeniami w Rosji w roku 1917 zaistniała Europa Środkowa i Wschodnia, która w opracowaniach zachodnich jest zazwyczaj pomijana. Z drugiej strony, sądzę, że interesujące dla zagranicznych badaczy będzie możliwość zapoznania się z dorobkiem polskiej myśli sowietologicznej doby międzywojnia, którą zaprezentuje prof. Marek Kornat. Ponadto od kilkunastu lat wśród specjalistów zajmujących się tą tematyką powtarzany jest postulat, by więcej miejsca w badaniach poświęcać przebiegowi rewolucji i wojny domowej na prowincji rosyjskiej. Dlatego też w trakcie konferencji organizowanej przez CPRDiP usłyszymy wystąpienia na temat północnych terenów Cesarstwa Rosyjskiego oraz Tambowa.

Jak wydarzenia 1917 roku są odbierana we współczesnej Federacji Rosyjskiej? Czy wciąż napawają dumą współczesnych Rosjan? Czy może wręcz przeciwnie i tęsknota za caratem wydaje się coraz silniejsza? I czy tak samo o rewolucji myślą mieszkańcy Moskwy i wielkich miast oraz mieszkańcy rosyjskiej prowincji?

Władze starają się te rocznice przemilczeć. Komisja, która zajmuje się koordynacją działań w związku z 100. rocznicą rewolucji, została powołana przez prezydenta FR Władimira Putina dopiero w grudniu 2016 roku. Kreml ocenia rewolucje roku 1917 przez pryzmat obecnej sytuacji politycznej. Przede wszystkim uważa, że są to wydarzenia, których jednoznaczna ocena może generować konflikt. Ponadto polityka historyczna obecnych władz bierze pod uwagę wydarzenia na arenie międzynarodowej. Nie jest dziełem przypadku, że 7 listopada – a więc w dzień powszechnie kojarzony z rewolucją październikową, pomimo prób Jelcyna zmiany jego znaczenia – przestał być dniem świątecznym 1 stycznia 2005 roku, a więc w trakcie, kiedy na Ukrainie trwała pomarańczowa rewolucja. W jego miejsce ustanowiono Dzień Jedności Narodowej, który jest obchodzony 4 listopada.

A jak podchodzą do tych kwestii rosyjscy obywatele?

Jeśli spojrzelibyśmy na badania opinii publicznej to głosy na temat tego, czy rewolucja październikowa odegrała pożyteczną czy też negatywną rolę w dziejach Rosji, rozkładają się mniej więcej po równo. Bardzo trudno natomiast jest dokonać generalizacji i odpowiedzieć na pytanie, czym różni się pamięć centralna – Moskwy – od pamięci prowincji. Znów przywołam przykład: po 1991 roku w Tambowie zaczęła się rodzić wśród miejscowej społeczności świadomość o zbrojnym oporze chłopów przeciw bolszewikom, znanym jako powstanie Aleksandra Antonowa (1920–1921). Fakt, że do dziś nie postawiono pomnika tym, którzy zginęli w szeregach powstańców oraz w wyniku represji bolszewickich, pomimo prób podejmowanych od 1999 roku, pokazuje jednoznacznie, że pamięć o rewolucji i tym samym wojnie domowej jest polem konfliktu.

Konferencja jest jednym z licznych działań Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Na jakie inne działania Centrum szczególnie zwróciłby Pan uwagę naszych Czytelników?

Centrum w związku z 80. rocznicą „Operacji polskiej NKWD” wraz z Instytutem Pamięci Narodowej uruchomiło niedawno portal edukacyjny http://operacja-polska.pl/. Powstała również baza danych ofiar antypolskiego terroru w Związku Sowieckim 1934–1938. Ponadto każdego roku Centrum organizuje „Otwarty konkurs”, w ramach którego dofinansowujemy projekty związane z dialogiem polsko-rosyjskim, w tym oczywiście projekty historyczne. Dofinansowujemy również programy wymiany młodzieży. Natomiast osobom szczególnie zainteresowanym Rosją chciałbym polecić portal www.intersectionproject.eu, na którym publikujemy krótkie, specjalistyczne teksty w języku angielskim i rosyjskim o bieżących wydarzeniach związanych z naszym wschodnim sąsiadem.

 Źródło: histmag.org/

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj. Tak, akceptuję Nie, chcę dowiedzieć się więcej